O co chodzi z tym wyglądem…?

Ostatnio skończyłam pięciotygodniowy kurs fotografii online. Było bardzo ciekawie, inspirująco, dowiedziałam się mnóstwa przydatnych rzeczy, zaczęłam tworzyć fotografie. Dominika (nasza nauczycielka) zdradziła nam mnóstwo trików jak zrobić i co zrobić, żeby fotki były ciekawe, estetyczne i przyciągały uwagę odbiorców. Muszę nadmienić, że kurs skoncentrowany był na robienie zdjęć na instagram, większość z nas, uczestniczek ma tam swoje zawodowe konta.
I o tym właśnie chciałam napisać. Co ludziom się podoba, na co reagują lajkami i komentarzami, co przykuwa zarówno moją jak i innych instagramowiczów uwagę? No musi być ładnie. Jasno bądź ciemno, proporcjonalnie, zestawione kolorystycznie ( trzy kolory maks na zdjęciu), nietypowo, oryginalnie. Musi być też autentycznie.
I tak właśnie jest z naszym wizerunkiem. Te zasady są kluczem do stworzenia atrakcyjnego looku. Oko ludzkie lubi proporcje, drażnią je kolory niedobrane, lubimy jak jest estetycznie, stylowo i nie ma misz maszu ( szalonym powodzeniem cieszą się zdjęcia typu „flat lay” – niby od niechcenia jednak przemyślanie i symetrycznie ułożone przedmioty/potrawy sfotografowane z góry). Ciekawe dodatki na zdjęciach czy na osobach mają zawsze pozytywny wydźwięk. Spójność kolorów i wzorów na zdjęciu czy w ubraniu spotykają się z aprobatą a nawet zachwytem. Nikt nie wrzuca zdjęć zlewu pełnego brudnych naczyń, stosu ubrań na łóżku czy pomidorowej wlanej do brązowej miski z aluminiową łyżką. Jeśli już to w zlewie są naczynia pasujące do siebie kolorystyką, ubrania ułożone są symetrycznie a pomidorowa pozuje w białej porcelanowej miseczce w towarzystwie designerskiej łyżki.
Dlatego to jak wyglądamy ma ogromne znaczenie w odbiorze nas przez świat zewnętrzny! Mając piękne czy ciekawe wnętrze, warto postarać się pokazać je również na zewnątrz. Ta spójność jest niebywałym komfortem. Nie jest to łatwe zadanie, niewielu potrafi to zrobić intuicyjnie. Potrzeba na to czasu i wiedzy. Ale efekt końcowy jest wart tego zachodu. Na szczęście są na tym świecie osoby, które mogą pomóc… czyli my, stylistki!:))



Z pozdrowieniami

E.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *